No nie, jest tyle nowych przedstawień, które chciałabym obejrzeć. Np. chciałabym wziąć udział w “Historii I”, o północy w sob. w Browarze Mieszczańskim. Uwielbiam Spectatorsów
Na szczęście niektóre spektakle mogę mieć w domu na żywo – za pośrednictwem TVP Kultura – brzmi to jak reklama
We wtorek wieczorem obejrzę sobie tamże “Białe małżeństwo” Różewicza z wrocławskiego Teatru Współczesnego w reż. Krystyny Meissner.
No i sąsiedni teatr Kochanowskiego wypadałoby odwiedzić, dawno tam nie byłam. Ciekawi mnie “Nocny portier” w reż. Chotkowskiego, o którym on sam pisze: ” Nasz „Nocny portier” porusza kilka tematów – mówi reżyser. – Jednym z nich jest eksploracja człowieka totalitarnego,którego nie oceniamy, tylko pokazujemy. Kolejnym tematem jest miłość totalna, antyczna, biblijna. Siła równa faszyzmowi. W tej historii interesuje mnie spotkanie dwójki ludzi, którzy doświadczają niewytłumaczalnej siły, która splata ich na całe życie.”
Na razie tyle. Jest jeszcze ze sto innych, które chciałabym zobaczyć
Te pół roku siedzenia “w piwnicy” (na próbach) dobrze mi zrobiło. Znowu złapałam oddech – dzięki “Tlenowi”
Niech żyje teatr !!!